Pófton i grawiura

Za pomocą ekranu z naniesioną podziałką, fotografię dzieli się na bloki punktów, których rozmiar zależy od odcienia danego fragmentu zdjęcia. Na wydruku finalnym ciemne punkty są większe tam, gdzie fotografia była ciemniejsza. Gdy oglądamy wydrukowane zdjęcie pod szkłem powiększającym, owe punkty są doskonale widoczne. Jednak w normalnych warunkach wydaje się, że obraz składa się z odcieni szarości. Taka technika może być z powodzeniem stosowana zarówno przy typo-grafii, jak i litografii, ma jednak swoje wady. Różne odcienie szarości oddzielone są od siebie dosyć wyraźnie, brak jest miękkich przejść między nimi. Co więcej, na powierzchniach stosunkowo jasnych ciemne punkty rozpraszają się i stają się widoczne.
W roku 1895 Karl Klic i Samuel Fawcett wynaleźli fotograwiurę. Grawiura oznacza druk wklęsły. W procesie tym miedzianą płytę dzieli się na tysiące maleńkich komórek, odseparowanych od siebie cienkimi ściankami. Wszystkie komórki mają taki sam rozmiar, lecz zmienia się ich głębokość, odpowiadająca ilości farby drukarskiej, którą należy przenieść na papier, a tym samym odcieniowi fragmentu wydruku. Grawiura pozwala na reprodukcję zdjęć z bardzo dobrze oddaną tonacją szarości, a pojedyncze komórki są prawie nieroz-różnialne. Niestety, brzegi każdej litery drukowanej w ten sposób są nieznacznie postrzępione.

Przydatne linki